Monika Lewczuk: Moja najnowsza piosenka jest pewnego rodzaju przełomem. Skupia w sobie energię wielu zmian, które zaszły w moim życiu

Najnowszy singiel Moniki Lewczuk zatytułowany „Z Tobą lub bez Ciebie” promowany jest jako hołd dla klasy, niezależności i pewności siebie u każdej kobiety. Wokalistka ze swojego doświadczenia wie, że w płci pięknej tkwi nieskończony potencjał. Podkreśla też, że utwór jest wynikiem wielu zmian, jakie w ostatnim czasie zaszły w jej życiu na płaszczyźnie prywatnej i zawodowej. Piosenka zapowiada drugi album artystki, który ma się ukazać do końca 2019 roku. 

Monika Lewczuk tłumaczy, że jej nowy singiel „Z Tobą lub bez Ciebie” jest wynikiem wielu różnych przeżyć i emocji. Chciała w nim zawrzeć to, co pod wpływem różnych wydarzeń poruszyło ją, dotknęło, a także dało siłę do działania.

Piosenka „Z Tobą lub bez Ciebie” jest w moim życiu pewnego rodzaju przełomem. Ona skupia w sobie energię bardzo wielu zmian, które zaszły w moim życiu zarówno prywatnym, jak i muzycznym, w związku z czym ten tekst bardzo mocno obrazuje te zmiany. Ta piosenka jest w pewnym sensie taką manifestacją tego, co w moim życiu zaszło. Ta pewnego rodzaju rewolucja zadziała na wielu płaszczyznach, w związku z czym piosenka nie dotyczy tylko jednej osoby, ale całego tego procesu, który zaszedł – mówi agencji Newseria Lifestyle Monika Lewczuk, wokalistka.

Za produkcję singla odpowiada Coco (właściwie Constantin Bodea) – rumuński producent, a zarazem klasycznie wykształcony pianista, który ma na koncie współpracę z największymi gwiazdami rumuńskiej i mołdawskiej sceny (m.in. Inna, czy Carla’s Dreams). O nowej piosence Moniki Lewczuk muzyk powiedział: To moja pierwsza współpraca z polskim artystą. Byłem pod wielkim wrażeniem głosu Moniki oraz jej talentu kompozytorskiego. Bardzo się cieszę, że podczas pracy nad utworem „Z Tobą lub bez Ciebie” mogliśmy się lepiej poznać. Czuję, że utwór ten może być dla mnie początkiem fajnej przygody z polską muzyką pop.

 „Z Tobą lub bez Ciebie” to utwór, który brzmi świeżo i nowocześnie. Niezwykle ciekawy refren z miejsca wpada w ucho. Wystarczy jedno przesłuchanie, aby złapać energię, którą wokalistka chciała przekazać swoim fanom. Współautorem piosenki jest Patryk Kumór.

– W momencie, kiedy się pisze tekst, pisze się w jakiejś energii. I bardzo często jest tak, że dopiero po jakimś czasie zadaję sobie sprawę z tego, jak bardzo on był trafny w danym momencie mojego życia, jak bardzo on wyrażał daną chwilę, zamroził tę chwilę. I tak samo jest w przypadku tej piosenki – mówi Monika Lewczuk.

Poprzednie single Moniki Lewczuk to „Brak tchu” i  „Namieszałeś”. Wokalistka po raz pierwszy dała nam się poznać w 2015 roku singlem „HASHTam tam”, a rok później ukazał się jej pierwszy album zatytułowany „HASH1”. Artystka ma też na swoim koncie współpracę z hiszpańskim wokalistą Alvaro Solerem. Wspólnie nagrali utwór „Libre”.

Newseria.pl

Podziel się!

Dodaj komentarz