Archiwum Metz: The Rolling Stones

Na początku lat siedemdziesiątych jeden z zapowiadających koncert Stonesów użył sformułowania „The greatest rock’n’roll band in the world”. I tak już zostało. Są nie do pobicia. W 60. roku kariery, niestety już bez Charliego Wattsa, znów objeżdżają świat. A Keith, jak twierdzi od kilkudziesięciu lat, pierwszy na liście do odejścia w zaświaty, przeżył większość swoim muzyków równolatków. Czego podobno medycyna nie jest w stanie wytłumaczyć.

Źródło: Universal Music Polska