Chyba przyjdzie je pokochać

Chyba przyjdzie je pokochać
Jak ważny jest temat krwiożerczych komarów w Świnoujściu nie trzeba nikogo przekonywać. Doświadczenia minionych lat pokazują, że owady te potrafią skutecznie uprzykrzyć życie wszystkim, a nawet spowodować negatywny efekt gospodarczy czyli ucieczkę turystów z miasta i realne straty branży turystycznej. Na kąsanie komarów nie zasługują przede wszystkim mieszkańcy, ale też nasi goście.

Co roku władze miasta w przypadku wystąpienia ogromnego wylęgu komarów tłumaczą się tym, że miasto leży na wyspach, że pogoda sprzyjała, że Niemcy nie odkomarzają itd. Ale jak jest naprawdę?

Wiadomo chyba wszystkim, że zabezpieczenie przed komarami powinno się już zacząć. Bazując na bolesnych i swędzących doświadczeniach z lata 2021 i wcześniejszych, liczyliśmy że miasto już działa przeciwko komarom.

Niestety miasto DOPIERO teraz rozpisało postępowanie na wyłonienie wykonawcy odkomarzania miasta! Zgłaszanie ofert do 23 maja. W umowie znajdujemy jednak kuriozalne zapisy.
Chyba przyjdzie je pokochać [1]

Usługa dotyczyć ma działań na dorosłych osobnikach, a Wykonawca nie będzie mógł przystąpić do pracy wcześniej niż 6 czerwca i będzie musiał skończyć pracę 30 września. W tym czasie ma też obserwować rozwój larw komarów i też postaci dorosłych oraz prowadzić raporty (sic!). Czy Państwo to rozumiecie? Bo my nie.Chyba przyjdzie je pokochać [2]

Ciekawy jest również opisany w projekcie umowy monitoring realizacji odkomarzania. Otóż będzie odbywał się 3 razy w miesiącu w 4 wybranych z listy miejscach. Zadanie zostanie uznane za wykonane gdy „podczas 15 minut obserwacji prowadzonych przez Komisję w wybranych punktach miasta, przywabionych zostanie do spokojnie stojącej bądź siedzącej jednej osoby nie więcej niż 10 komarów”.Chyba przyjdzie je pokochać [3]

Ze swojej strony, podpowiadamy że jako siedząca osoba testująca obecność komarów, mógłby wystąpić prezydent Janusz Żmurkiewicz, ponieważ naszym zdaniem, zbytnio zasiedział się w mieście.
źródło: www.iswinoujscie.pl