Co trzeba wiedzieć przed złożeniem wniosku o kredyt na wakacje 2021? Poradnik finansowy last minute

Nadeszły upragnione wakacje. Tysiące Polaków wypoczywają nad polskim morzem, w górach lub za granicą, korzystając z tego, że znowu możemy swobodnie się przemieszczać, a życie wraca do normalności po pandemii. Płacimy za to wysoką cenę i dosłownie, bo koszty zorganizowania letniego urlopu w porównaniu do ubiegłego sezonu, w zależności od destynacji i wybranego komfortu, wzrosły nawet o 70 proc.[1]. Nie jest to zaskakujące zjawisko, ponieważ branża turystyczne chce odrobić straty po zeszłorocznych obostrzeniach. Jesteś w tej grupie, która jeszcze nie zaplanowała wypoczynku, bo odstraszają Cię wysokie koszty? Myślisz o zaciągnięciu kredytu na wakacje, ale obawiasz się, czy to dobry pomysł, bo korona-kryzys jeszcze nie minął, a w mediach straszą, że „prawdziwa” recesja dopiero ma przyjść? Głowa do góry! W nowym cyklu poradnikowym Intrum „Ogarniam finanse” radzimy, jak bezpiecznie i „mądrze” pożyczyć pieniądze na zorganizowanie wyjazdu, by z wakacji nie wrócić z finansowym kacem i nie wpaść w poważne kłopoty finansowe.

Nie taki kredyt na wakacje zły jak go malują…

Za nami przeszło 15 miesięcy funkcjonowania w covidowej rzeczywistości. Jak wynika z danych zebranych przez firmę Intrum, która na bieżąco bada sytuację finansową konsumentów oraz firm w Polsce i całej Europie, na tle reszty państw ze starego kontynentu (szczególnie tych z południa Europy), nasz kraj całkiem nieźle poradził sobie w korona-kryzysie. Nie odnotowaliśmy tak wysokiego wzrostu stopy bezrobocia, jak sugerowały wstępne szacunki. I chociaż w ciągu ostatniego roku aż 57 proc. polskich biznesów dotknął spadek dochodów[2], to sytuacja naszej gospodarki nie jest tak dramatyczna jak we Włoszech czy w Hiszpanii. Każdego dnia obserwujemy coraz mniejszą liczbę przypadków zachorowań na Covid-19, za co odpowiada m.in. sukces programu szczepień. Wszystko wskazuje na to, że wracamy do normalności, czego dowodem są letnie urlopy, na które wyruszyli Polacy.

Jednak czy aby na pewno już przyszedł czas na beztroskę? Chociaż sytuacja epidemiologiczna w naszym kraju wydaje się opanowana, coraz głośniej mówi o się o nadejściu tzw. czwartej fali pandemii, która znowu może odbić się negatywne na sytuacji finansowej części naszego społeczeństwa. Nie można także zapominać o tym, że pandemia obniżyła dochody aż 45 proc. osób w naszym kraju[3]. Z jednej strony, te fakty powstrzymują część konsumentów przed wydawaniem pieniędzy na wakacje, które stają się zbędnym „luksusem”, a z drugiej, chcemy wynagrodzić sobie miesiące stresu, odpocząć i zapomnieć, chociaż na chwilę o Covid-19. Nie brakuje osób, które postanawiają zapożyczyć się, by zorganizować letni wyjazd. Czy to dobry pomysł w obecnej sytuacji?

Sprawa wydaje się prosta – zaciągnięcie kredytu czy pożyczki nie jest problematyczne, jeżeli będziemy regularnie spłacać zobowiązanie. Jeżeli planujemy pożyczyć pieniądze, najpierw powinniśmy sprawdzić, czy będzie nas na to stać. Ta zasada powinna obowiązywać zawsze, a w obecnej sytuacji to konieczność. Pandemia i tak nadwyrężyła budżety domowe wielu osób, więc zaległości w spłacie mogą sprawić, że z drobnych, przejściowych problemów finansowych wpadniemy w długi, które możemy spłacać latami. Jeżeli więc planujemy zaciągnąć pożyczkę lub kredyt na wakacje, warto się odpowiednio do tego przygotować i pamiętać o kilku prostych zasadach – radzi Magdalena Tatarczuk, ekspert Intrum.

  1. Policz, ile będzie kosztować kredyt na wakacje

Na początek najważniejsze – wybierzmy kierunek wakacyjnej podróży i określmy, ile będzie kosztować nas wyjazd. Większość wydatków, w tym ceny noclegu, przejazdu, głównych atrakcji, itp. da się policzyć wcześniej. Dodajmy do tego wszelkie niezaplanowane koszty, które i tak się pojawią – niech stanowią 1/3 pierwszej kwoty. Jeżeli znamy już przybliżoną sumę, oceńmy, czy mieści się ona w naszym budżecie. Jeżeli nie, policzmy, ile pieniędzy musimy pożyczyć, by zorganizować wakacyjny wyjazd.

Warto wybrać tę kolejność niż najpierw zaciągnąć kredyt na wyższą sumę i zdecydować dopiero potem, gdzie spędzimy urlop, bo w ten sposób wydamy zdecydowanie więcej, niż powinniśmy. Pożyczmy tyle pieniędzy, ile potrzebujemy, bo może okazać się, że większa rata będzie zbyt dużym obciążeniem dla naszego budżetu – dodaje Magdalena Tatarczuk, ekspert Intrum.

  1. Sprawdź warunki oferty i oceń swoją zdolność kredytową, zanim udasz się do banku

Już od początku sezonu jesteśmy zachęcani do pożyczania pieniędzy przez banki, które co roku dla swoich klientów przygotowują specjalną ofertę na wakacje. Reklamy kuszą atrakcyjnym oprocentowaniem kredytów i pożyczek oraz informują o minimum formalności, jakich trzeba dopełnić, by uzyskać środki. Czy taka jest rzeczywistość? Możemy to sprawdzić!

Z pomocą przychodzi nam Internet. Wystarczy skorzystać z jednej z wielu dostępnych w sieci porównywarek kredytów. Należy wejść na taką platformę, zaznaczyć, jaką kwotę chcemy pożyczyć, na ile miesięcy planujemy rozłożyć spłatę, a także podać kilka podstawowych faktów dotyczących naszych comiesięcznych wydatków i historii kredytowej. System przetworzy te informacje i pokaże, na jakie wsparcie możemy liczyć, czyli dostępną na rynku ofertę, oraz to, ile będzie kosztować nas kredyt w poszczególnych bankach, przedstawiając za każdym razem najważniejsze parametry poszczególnych produktów. Dzięki temu będziemy mogli ocenić, w którym z nich możemy liczyć na atrakcyjne warunki finansowania, a gdzie będzie trudno uzyskać nam środki. Korzystanie z takich internetowych kalkulatorów kredytowych pozwala oszczędzić czas, ponieważ sprawdzając wstępnie, jak dany bank oceni naszą zdolność kredytową, możemy udać się od razu do tego, który z dużym prawdopodobieństwem udzieli nam finansowania.

–  Jeżeli znamy wstępnie określone koszty kredytu, będziemy wiedzieć, czy stać nas spłatę comiesięcznej raty o określonej wysokości. Warto udać się do banku, będąc wyposażonym w taką wiedzę. W ten sposób ograniczamy możliwość, że damy się namówić pracownikowi placówki na pozornie atrakcyjną ofertę lub produkt, którego wcale nie potrzebujemy, np. kartę kredytową. Wiedzmy, po co idziemy do banku lub jakie są warunki kredytu, o który chcemy wnioskować online. Tu obowiązuje taka sama zasada, jak wtedy, kiedy idziemy do sklepu po zakupy z konkretną listą. Jeżeli się do niej nie zastosujemy, z pewnością zapłacimy więcej, a kiedy nasza sytuacja finansowa się pogorszy, taki dodatkowy wydatek może wpędzić nas w długi – wyjaśnia Magdalena Tatarczuk, ekspert Intrum.

  1. Czy po gotówkę na wakacje zawsze do banku? – zdecyduj, gdzie pożyczysz pieniądze

Zresztą nie tylko banki zachęcają do sięgnięcia po dodatkową gotówkę na wakacje. W prasie, Internecie znajdziemy reklamy parabanków, firm pożyczkowych itp. Warto znać różnice między tymi podmiotami, chociażby z tego względu, że miejsce, w którym zdecydujemy się pożyczyć pieniądze, w dużym stopniu określa nam warunki spłaty. Funkcjonowanie banków jest objęte wieloma regulacjami prawnymi, nadzorem finansowym. Na naszym rynku działają również podmioty wykonujące czynności i oferujące usługi podobne do tych, które możemy spotkać w bankach, ale nie podlegają one nadzorowi KNF czy „bankowemu” prawu. Dlatego instytucje tego rodzaju określa się mianem parabanków. Kolejna porcja wiedzy obowiązkowej – w banku możemy uzyskać zarówno kredyt, jak i pożyczkę. W firmach pożyczkowych – jak sama nazwa wskazuje – tylko pożyczkę.

Przeważnie staranie się o kredyt czy o pożyczkę w banku trwa dłużej niż w pozostałych instytucjach, bo ten szczegółowo analizuje zdolność i historię kredytową wnioskodawcy. Warto pamiętać, że w pandemii banki dodatkowo zaostrzyły kryteria, na podstawie których przyznają finansowanie. Kredytodawca w ten sposób upewnia się, że danego klienta będzie stać na spłatę zobowiązania. Jest to także ważne dla samego wnioskodawcy, który otrzymuje jasną ocenę swoich możliwości finansowych. W parabanku możemy liczyć na uzyskanie pieniędzy praktycznie od ręki i to w dodatku bez potrzeby okazywania jakichkolwiek dokumentów. Dlaczego? Firmy pożyczkowe nie sprawdzają baz Biura Informacji Kredytowej i Krajowego Rejestru Dłużników. Takie instytucje zabezpieczają się przed niewypłacalnymi klientami, oferując pożyczki na wysoki procent lub „zmuszając” klientów do podpisania umów, w których nierzadko widnieją dodatkowe „kary” za brak terminowej spłaty.

Skorzystanie z oferty instytucji pożyczkowych, z popularnych tzw. chwilówek może wydawać się kuszące, wygodne, jeżeli np. planujemy wyjazd na ostatnią chwilę i potrzebujemy pożyczyć pieniądze last minute lub mamy świadomość, że nasza historia kredytowa nie jest do końca pozytywna i będziemy mieć problem, by uzyskać kredyt w banku. Warto jednak zastanowić przed sięgnięciem po takie rozwiązanie. Praktyka pokazuje, że w razie problemów ze spłatą zobowiązania szybciej dogadamy się z bankiem (tym bardziej, gdy jest to „nasz” bank, w którym posiadamy konto) niż z firmą pożyczkową. Poza tym, pamiętajmy o całkowitych kosztach pożyczki, a nie tylko o sumie, którą pożyczamy. W przypadku tej udzielonej przez parabank zawsze ostatecznie zapłacimy więcej, bo już na wstępnie mamy zdecydowanie wyższe oprocentowanie niż to, które oferuje bank. Wysokość miesięcznej raty naszego zobowiązania może mieć bardzo duże znaczenie dla naszego domowego budżetu, tym bardziej, jeżeli nasze dochody zostały zmniejszone przez pandemię – wyjaśnia Magdalena Tatarczuk, ekspert Intrum.

  1. Pożyczaj z głową, czyli zawsze dokładnie czytaj oferty 

Jednak bez względu na to, czy pożyczamy pieniądze w banku, czy po poza nim, zawsze powinniśmy dokładnie poznać się z ofertą, która zwróciła naszą uwagę. Jakim zapisom powinniśmy się szczegółowo przyjrzeć? 

Sprawdźmy np., co dokładnie oznacza kredyt „0%” i upewnijmy się, czy w umowie faktycznie nie widnieją żadne dodatkowe koszty i ile pieniędzy ostatecznie zwrócimy np. bankowi. Warto również uważać na oferty w stylu „pierwsze pół roku bez spłaty” albo „spłata dopiero po wakacjach”.  W pierwszej chwili mogą wydawać się nam atrakcyjne, ale nie oznaczają, że spłata jednej lub kilku rat zostaje nam „odpuszczona”, tylko, że po promocyjnym okresie jednorazowo będziemy musieli zapłacić większą kwotę. Taka wyższa rata może być wyzwaniem finansowym przy zwiększonych wydatkach np. jesienią czy przed Świętami.  

[1] Na podstawie portalu wakacje.pl i analizy własnej informacji podawanych przez 5 największych biur podróży w Polsce.

[2] Intrum, European Payment Report 2021, czerwiec 2021.

[3] Intrum, European Consumer Payment Report 2020, listopad 2020.

Adblock test (Why?)

zródło: Infowire.pl