Dwa oblicza promenady

Dwa oblicza promenady
Piękny jest nasz nadmorski deptak! Piszemy o tym nie z przekąsem. Bynajmniej! Nam też zdarza się pospacerować wieczorem wśród kafejek i stoisk z pamiątkami. Pamiętamy jeszcze żwirową promenadę. Dziś niejednego mieszkańca może rozpierać duma. Chyba, że przez przypadek zabłądzi na zaplecze zabetonowanych europejskich standardów. Tak jak przydarzyło się to mieszkańcowi, który na wysokości ulicy Trentowskiego, w samym środku nowej promenady natknął się na przejście w kierunku plaży i pomyślał, że przejdzie tędy na brzeg. To co tam zobaczył woła o przysłowiową pomstę do nieba!

Wzdłuż betonowej ścieżki-zaparkowane samochody. To nic szczególnego w Świnoujściu. Kierowcy wciskają auta gdzie się da, zwłaszcza gdy muszą dowozić coś do swoich firm. Najgorsze są jednak śmietniska rosnące na zapleczu zakładów gastronomicznych, przeładowane śmietniki dosłownie kipią. Odpadki walają się obok pojemników, na ziemi.-relacjonuje mężczyzna. Jak kontrastuje ten widok z sielankowymi obrazkami z ogródków gastronomicznych i sąsiednimi przejściami na plażę. A te dwa światy dzieli tu zaledwie 20-30 metrów! Swoją drogą, tu także nie brakuje przykładów wołających o pomstę zaniedbań.
Dwa oblicza promenady [1]

„Jak my dbamy o tę naszą perełkę-nadmorski pas zieleni z wydmami?!"-pyta kolejny mieszkaniec wskazując na studzienki od nie wiadomo-czego, wystające z piasku kable energetyczne. (Mamy nadzieję, że nie są pod napięciem choć-przyznajemy – nie sprawdzaliśmy).

Czy nasze władze patrzą szerzej aniżeli na betonowy las apartamentowców? Czy nie umyka nam to co najważniejsze, to czym nie obdarzyła nas fabryka domów czy deweloper ale natura… /?!/. Jesteśmy pewni, że turystów wybierających Świnoujście to ona przyciąga najbardziej.
źródło: www.iswinoujscie.pl