Dzień łasucha

Szacuje się, że w Tłusty Czwartek Polacy konsumują łącznie około 100 mln pączków. Na jednego mieszkańca przypada więc średnio ponad dwa i pół pączka. Jak twierdzą badacze przeszłości tradycja tego święta sięga pogańskich czasów. Tego dnia świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Stoły podczas tej uroczystości obfitowały w tłuste potrawy, szczególnie mięsne oraz zagryzki, czyli pączki z ciasta chlebowego Tłuste, a nie słodkie było także nadzienie bo te pączki nadziewane były… słoniną. Współczesne to jednak uczta nie dla żarłoków, a łasuchów. Powinny być słodkie!

To była pracowita noc dla piekarzy i cukierników. Tradycji musi przecież stać się zadość. Cieniem na radosnym obżarstwie kładzie się pandemia i sanitarne obostrzenia. W środę, w większości artykułów poświęconych tłustemu czwartkowi powtarzało się pytanie; czy Polacy staną w wielkich kolejkach by tradycji mogło stać się zadość?!

Być może znacznie większą niż zwykle popularnością cieszyć się będą domowe wypieki, a panie domu sięgną do przepisów babć? Przed laty to właśnie domowe wypieki królowały na wielkoczwartkowych stołach!

Tak czy inaczej; wszystkiego pysznego Wam życzymy!!! Nie po to żeby kogoś zniechęcać, a jedynie z dziennikarskiej rzetelności dodajmy na koniec, że jeden faworek ma 87 kcal, a klasyczny pączek o wadze 80 gramów ma 341 kilokalorii. Kto by tam jednak przejmował się dziś takimi detalami… ?!

źródło: www.iswinoujscie.pl

Let’s block ads! (Why?)

Źródło: iswinoujscie.pl