Maja Frykowska: Stawiam na medycynę niekonwencjonalną. Próbuję odejść od mięsa

Uczestniczka trzeciej edycji Big Brothera podkreśla, że dba, aby jej dieta była odpowiednio skomponowana. Chociaż nie jest to proste, od pewnego czasu stara się ograniczyć mięso. Sama na co dzień korzysta z diety pudełkowej, jednak dla swojej rodziny gotuje zdrowe obiady. Frykowska zdradza również, że ostatnimi czasy coraz bardziej ufa medycynie niekonwencjonalnej. 

Frykowska tłumaczy, że kiedyś była na diecie wegetariańskiej. Teraz jednak ograniczenie spożywania mięsa nie jest dla niej aż takie proste.

– Jestem na diecie pudełkowej, natomiast mojej córce sama robię zupy i obiady. Nie jem smażonych rzeczy, w ogóle nie jem wieprzowiny. Staram się odejść od mięsa, chociaż jest mi ciężko. Kiedyś przez trzy lata go nie jadłam i nie miałam z tym problemu, ale teraz mój organizm się go dopomina. Myślę, że z przyczyn ekologicznych powinniśmy z nim przystopować – mówi agencji Newseria Lifestyle Maja Frykowska.

Medycyna niekonwencjonalna to bardzo szeroka dziedzina i pojemny termin. Frykowska przyznaje, że coraz bardziej ufa metodom leczenia opartym na naturalnych składnikach. Napary i zioła pomagają jej zwalczać na przykład przeziębienie.

– Stawiam na medycynę niekonwencjonalną, nie na leki, tylko na zioła. Teraz gdy mój mąż jest przeziębiony, to robię mu różne napary z ziół. Zresztą nawet konsultuję to z lekarzami i widzę, że obecnie bardzo wielu z nich jest przychylnie nastawionych do tego typu działań – tłumaczy.

Frykowska na co dzień dba nie tylko o swoją dietę. Obiady, które przygotowuje dla najbliższej rodziny, są bogate w niezbędne składniki odżywcze. Dzięki temu ma pewność, że jej córka i mąż jedzą zdrowo i smacznie.

– Dla mojej córki i męża to ja robię jedzenie. Raczej unikam pieczonych potraw. Częściej gotuję na parze, ewentualnie robię coś w piekarniku. Jemy  zupki, wszelkiego rodzaju kremy, dużo warzyw. Mam świadomość tego, jak powinniśmy się odżywiać – dodaje.

Newseria.pl