Miejski urok porannej zorzy

Miejski urok porannej zorzy
Nasze prababcie lubiły mawiać; kto rano wstaje temu Pan Bóg daje. Jak się okazuje, do dziś powiedzenie to sprawdza się, np. wśród fotoreporterów. Niektórzy potrafią "zarwać" nawet kawałek nocy żeby. przed świtem być już w plenerze i łapać migawką pierwsze promienie wstającego słońca. Nasz fotoreporter Robert Ignaciuk nieraz bywał „bladym świtem na brzegu morza ale kilka dni temu przekonał się, że budzące się słońce potrafi nadać bajkowego klimatu nawet tak, zdawałoby się mało romantycznemu pejzażowi jak uliczna przestrzeń centrum miasta.

Mimo porannej szarówki światła samochodów nie przykuwają tak uwagi jak głęboka czerwień porannej zorzy rozjaśniającej od wschodu budzące się do życia miasto. Na ulicach przemykają już starsze panie z siatkami. Przyzwyczajone w życiu, że najlepiej smakuje ciepły chleb z piekarni niosą ten niepowtarzalnie świeży aromat do domów.

Doprawdy.. Ci, którzy o tej porze mogą i lubią „przewracać się dopiero na drugi bok" nie wiedzą ile tracą!

źródło: www.iswinoujscie.pl