Mieszkanka – Brakuje w mieście karetek, ale nie dla alkoholików!

Mieszkanka - Brakuje w mieście karetek, ale nie dla alkoholików!
Brak karetek i nadmiar pijanych to problem, z jakim boryka się nasze miasto nie od dziś. Libacje odbywające się na ławkach niemal przez całą dobę, często kończą się awanturą lub takim upojeniem któregoś z uczestników, że ktoś wzywa karetkę. I tak, w większości przypadków pogotowie przyjeżdża do „poszkodowanego” przez alkohol, interwencja zwykle kończy się odmową przyjęcia przez niego pomocy lub przekazaniem delikwenta policji. W tym czasie ktoś naprawdę potrzebujący oczekuje na zablokowaną w ten sposób karetkę. Dlaczego władze nie zrobią porządku z codziennością narzucaną nam przed pijanych meneli? Sytuację z 10.08.22 r. opisała mieszkanka.

– Jestem zbulwersowana tym co się praktycznie codziennie dzieje 100 metrów od naszego magistratu.
Mieszkam w centrum miasta przy ulicy Matejki, niedaleko moich okien codziennie na ławce usytuowanej przy głównej ulicy odbywają się libacje alkoholowe, które kończą się bardzo często upojeniem alkoholowym biesiadników i wzywaniem do nich karetki pogotowia, a ja się pytam po co? W tym czasie kto inny naprawdę potrzebujący może potrzebować pomocy!

Nie inaczej było wczoraj, towarzystwo na oczach wszystkich (gdzie policja i straż miejska) żłopało, darło ryje, zaczepiało przechodniów oraz załatwiało swoje potrzeby za ławką, a zwieńczeniem libacji był przyjazd zespołu ratownictwa i patrolu policji do zachlanego, zaszczanego alkoholika, który codziennie się upija w tym miejscu.
Mieszkanka - Brakuje w mieście karetek, ale nie dla alkoholików! [1]

źródło: www.iswinoujscie.pl