Polki chore na raka piersi nie uczestniczą w swoim procesie leczenia. Często nie mają informacji o dostępnych możliwościach terapii

Rak piersi jest najczęstszym nowotworem wśród Polek. U prawie połowy kobiet, które co roku słyszą tę diagnozę, występuje hormonozależny, HER2-ujemny rak piersi. Od dwóch lat jest dla nich dostępne refundowane leczenie, uznawane za skuteczniejsze, mniej toksyczne i zapewniające lepszą jakość życia. Mimo to w Polsce większość pacjentek nadal jest leczonych klasyczną chemioterapią, nie mając nawet świadomości, że istnieje możliwość zastosowania innej terapii. Dlatego właśnie rusza kampania Masz Wybór, która ma zmotywować kobiety chore na raka piersi do aktywnego uczestniczenia w swoim procesie leczenia.

– Mamy możliwość zastosowania nowych terapii, ale cały czas obserwujemy późną zgłaszalność kobiet. Są pacjentki, które zgłaszają się we wczesnym stadium zaawansowania choroby i w ich przypadku istnieje niemal 100-procentowa możliwość wyleczenia z raka piersi. Jednak nadal przychodzą też takie, które są już w stadium rozsiewu choroby. Dlatego najważniejsze jest to, żeby się nie bać, przełamać strach, bo w przypadku wcześnie wykrytego, a nawet miejscowo zaawansowanego raka piersi możliwość całkowitego wyleczenia wciąż jest bardzo wysoka. Natomiast kiedy choroba jest już w stadium rozsiewu, to mimo możliwości zastosowania nowych terapii my takiej pacjentki nie wyleczymy. Może nam się udać jedynie wydłużyć czas do progresji choroby – mówi agencji Newseria Biznes dr n. med. Joanna Streb, specjalistka onkologii klinicznej ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Rak piersi jest najczęstszym nowotworem wśród kobiet. Każdego roku taką diagnozę słyszy około 20 tys. Polek, a ok. 7 tys. pacjentek z jego powodu umiera. Mimo wielu kampanii edukacyjnych w Polsce rak piersi wciąż bywa wykrywany na zbyt późnym etapie, a Polki za rzadko wykonują badania diagnostyczne i samobadanie piersi, które pozwala zauważyć pierwsze niepokojące zmiany.

– Pokutuje przekonanie, że Polki muszą być idealne, ze wszystkim muszą się wyrabiać, że są odporne i mogą wiele znieść. Kiedy dowiadują się, że są chore, lekceważą to, ponieważ to jest kolejna z tych rzeczy, które muszą znieść, przetrzymać. A później wstydzą się przyznawać, że potrzebują pomocy, że być może z czymś źle sobie poradziły. Poza tym nie za bardzo mają też wsparcie u swoich partnerów, przeważnie czują się osamotnione w podejmowaniu decyzji. Mają wszystko na głowie, a one same są gdzieś na końcu, bo „ja wytrzymam, jeszcze nie jest tak źle, jeszcze nie padłam, jeszcze wytrzymuję” – mówi psychoterapeutka Katarzyna Miller.

Nowotwory piersi dzieli się m.in. ze względu na występowanie konkretnych mutacji, zależności hormonalnej lub występowanie pewnych receptorów. Rokowania pacjentki i jej szanse na przeżycie mogą się różnić w zależności od podtypu. Najczęstszy z nich stanowi hormonozależny, HER2-ujemny rak piersi, który dotyczy około 46 proc. przypadków (ok. 8,5 tys. nowych rozpoznań). Hormonozależny rak piersi jest zazwyczaj wrażliwy na hormonoterapię. Przez ostatnich kilkanaście lat pacjentki z tym podtypem mogły korzystać z tej metody leczenia w połączeniu z klasyczną chemioterapią. Teraz jest dla nich dostępne nowe, skuteczne leczenie oparte na hormonoterapii.

– Już od kilku lat mamy możliwość zastosowania inhibitorów CDK4/6. Dzięki temu zmieniło się nasze podejście do leczenia rozsianego, estrogenowo-dodatniego, HER-ujemnego raka piersi. Możemy wykorzystać terapię, która przełamuje hormonooporność, a dopiero w kolejnych liniach zastanowić się nad zastosowaniem starego leczenia systemowego, opartego na cytostatykach – wyjaśnia dr n. med. Joanna Streb.

Mimo że w Polsce wszystkie leki z tej grupy są refundowane już od dwóch lat, a terapię inhibitorami CDK4/6 uznaje się za mniej toksyczną, skuteczniejszą i zapewniającą lepszą jakość życia, wiele pacjentek wciąż jest leczonych chemioterapią. Co więcej, większość z nich nie ma nawet świadomości – ponieważ nie są informowane przez swoich lekarzy prowadzących – że możliwe jest zastosowanie innej ścieżki terapeutycznej. Nie wiedzą również o tym, że zastosowana chemioterapia w pierwszej linii wyklucza je z dostępu do leczenia nowoczesnymi metodami. Dlatego z inicjatywy Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”, Fundacji Spa for Cancer oraz firmy Pfizer rusza kampania Masz Wybór, która ma na celu edukację kobiet z rakiem piersi i ich rodzin oraz opinii publicznej na temat możliwości wyboru terapii w leczeniu nowotworów piersi.

– W idealnym scenariuszu kobieta idzie do szpitala, dostaje diagnozę, ale ma zapewnioną pomoc z każdej strony. Przede wszystkim ma czas, który jej się należy, i dostępne wszystkie opcje, które można wykorzystać w leczeniu raka piersi – podkreśla Anna Hencka-Zyser, prezeska Fundacji Spa for Cancer.

– Najważniejsza jest świadomość wśród kobiet, że są możliwości leczenia i możemy w przypadku rozsianej choroby nowotworowej w raku piersi uzyskać długotrwałe leczenie pacjentki. Musi być większa świadomość, jak należy leczyć ten podtyp tego raka i gdzie są takie ośrodki, które prowadzą leczenie zespołowe – podkreśla specjalistka onkologii klinicznej ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

W ramach kampanii Masz Wybór powstała strona internetowa z informacjami dotyczącymi profilaktyki i leczenia hormonozależnego raka piersi, a także spot, którego bohaterkami zostały trzy kobiety zmagające się z tym typem nowotworu. Opowiadają one o swoim doświadczeniu w walce z rakiem, przy okazji zachęcając inne pacjentki do aktywnego uczestnictwa w procesie leczenia.

– Bohaterki to piękne kobiety – mamy, żony, babcie, przyjaciółki, siostry. To są dziewczyny, które zachorowały na raka piersi i w trakcie swojego leczenia miały dostępną tylko jedną ścieżkę, nie miały wyboru. Stąd pomysł, aby pokazać, że tych opcji jest dużo i wybór istnieje – mówi Anna Hencka-Zyser. – Ten strach i lęk, który zwykle towarzyszy takim kampaniom, trzeba obrócić, trzeba pokazać to z innej perspektywy. Badaj się, bo to jest tak jak wizyta u kosmetyczki czy morfologia. Każde badanie jest nam potrzebne po to, żeby żyć i żeby realizować własne marzenia.

Lekarze bardzo często nie traktują wstydu kobiecego w taki sposób, żeby je oswoić i żeby je zmotywować w ciepły, serdeczny sposób, rozumiejąc, że kobiety trzeba trochę podprowadzić, popchnąć, potraktować w takich sytuacjach trochę jak dzieci, bo one też potrzebują opieki – mówi psychoterapeutka Katarzyna Miller. 

W ramach kampanii powstała strona internetowa www.wybierzwybor.pl, na której znajdują się informacje na temat choroby, a także porady oraz wskazówki dotyczące profilaktyki i leczenia hormonazależnego raka piersi.

BIZNES Agencja informacyjna Newseria