Rozwścieczony dzik zaatakował małego bezbronnego pieska. Właścicielka: Rzucał nim jak zabawką, wbijając mu kieł w brzuch!

Rozwścieczony dzik zaatakował małego bezbronnego pieska. Właścicielka: Rzucał nim jak zabawką, wbijając mu kieł w brzuch!
Z dnia na dzień obserwujemy coraz to śmielsze poczynania dzików w Parku Zdrojowym. Niedawno informowaliśmy o mężczyźnie, który został zraniony przez dzika, a znów napływają do nas kolejne bardzo niepokojące informacje. Tym razem stado dzików zaatakowało małżeństwo idące z psem. Mały maltańczyk ledwo przeżył ten atak. Zwierzę zostało poważnie ranne. Jak mówi nam jego właścicielka dzik wbił mu kieł w brzuch. Maltańczyk miał zszywany brzuch, oraz grzbiet, doznał także urazu kręgosłupa, bo dzik podrzucał nim niczym zabawką. Nie obyło się bez pomocy weterynarza. – Teraz będzie musiał przyjmować antybiotyki i zastrzyki przez kilka dni – mówi wstrząśnięta całą sytuacją właścicielka. Sprawa bulwersuje tym bardziej, że dziki wzięły na cel nie tylko psa, ale także jego właściciela. Na szczęście, mężczyzna wskoczył na ławkę, a następnie uciekł przed rozjuszonymi zwierzętami.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 19 września około godziny 21.30 przy fontannie w Parku Zdrojowym. Małżeństwo spacerował z psem – maltańczykiem. Nagle dziki wyskoczyły z krzaków i rzuciły się na mężczyznę i psa. Mężczyzna zdołał wskoczyć na ławkę i uniknął kontaktu z agresywnymi zwierzętami. Dziki zdążyły niestety zaatakować i poturbować małego bezbronnego psa, który po całej sytuacji przestraszony uciekł. Szybko został jednak odnaleziony przez znajomego pary. Jeszcze tego samego wieczoru trafił pod opiekę weterynarza.
Rozwścieczony dzik zaatakował małego bezbronnego pieska. Właścicielka: Rzucał nim jak zabawką, wbijając mu kieł w brzuch! [1]

Kobieta zawiadomiła policję, jednak, jak twierdzi, przybyły na miejsce patrol raczej zbagatelizował sytuację.

– Młodzi panowie policjanci podśmiewywali się z całej tej sytuacji, zastanawiając się co mogą w związku z tym zrobić – dodaje właścicielka psa. Rozwścieczony dzik zaatakował małego bezbronnego pieska. Właścicielka: Rzucał nim jak zabawką, wbijając mu kieł w brzuch! [2]

Jak opowiada kobieta, która przeżyła te dramatyczne chwile, teraz nie tylko jej pies jest cały roztrzęsiony, ale także ona sama, jak przyznaje w rozmowie z dziennikarzami portalu iswinoujscie.pl boi się wyjść na spacer do Parku Zdrojowego.

– To całe zdarzenie wyglądało naprawdę strasznie. Nie życzę, żadnemu właścicielowi psa, żeby widział coś takiego – podsumowuje.

Apelujemy zatem do Was drodzy mieszkańcy zachowajcie szczególną ostrożność w trakcie spacerów po Parku Zdrojowym. Jak widać za sprawą dzików robi się tam coraz bardziej niebezpiecznie.
źródło: www.iswinoujscie.pl