Stoczniowiec i Członek Grupy Morskiej o przyszłości stoczni

Na Facebook Grupy Morskiej pojawił się kolejny felieton autorstwa Józefa Dubaniewicza, wieloletniego stoczniowca i członka Stowarzyszenia Grupa Morska – Cała Naprzód. Autor opisuje sytuację w stoczni oraz przewiduje przyszłe losy zakładu.

„Zapraszamy do kolejnego felietionu autorstwa naszego członka i wieloletniego stoczniowca, Józefa Dubaniewicza.

Jaki los czeka stocznię w Świnoujściu?

W ostatnich tygodniach można było się dowiedzieć z różnych źródeł, że podejmowane są działania zmierzające do likwidacji byłej Morskiej Stoczni Remontowej w Świnoujściu. Jak wiadomo, w 2013 roku ta doskonale funkcjonująca stocznia została przejęta przez Szczecińską Stocznię Remontową „ Gryfia”. Uzasadniając tak trudną do zaakceptowania przez świnoujskich stoczniowców decyzję, regularnie posługiwano się słowem „synergia”. Po przejęciu naszej stoczni przez mającą problemy SSR „Gryfia” miała właśnie wystąpić synergia, w wyniku której stocznia będzie funkcjonowała z zyskiem, który umożliwi trwały rozwój obu stoczni. Głosząc taką teorię nie uwzględniano specyfiki stoczni remontowych, które są firmami usługowymi w odróżnieniu od firm produkcyjnych, produkujących podobne wyroby na rynek np. pralki. Po połączeniu tego typu firm produkcyjnych synergia może wystąpić jednak też pod warunkiem, że lepsza firma przejmuje firmę gorzej funkcjonującą. W przypadku przejęcia MSR S.A. gorzej funkcjonująca firma usługowa SSR Gryfia przejęła bardzo dobrze funkcjonującą firmę usługową MSR S.A. Na dodatek oddaloną od niej aż o 120 kilometrów.

Każdy, kto choć w niewielkim stopniu rozumie specyfikę działalności stoczni remontowych na międzynarodowym rynku usług remontowych statków potwierdzi, że zastosowane rozwiązanie nie mogło i nie może efektywnie funkcjonować. Stocznie remontowe to przedsiębiorstwa, które jak każde przedsiębiorstwo muszą generować zysk ze swojej działalności, a więc przychody muszą być wyższe od wydatków. Niestety, upłynęło już osiem lat od przejęcia naszej stoczni, które potwierdziły jednoznacznie, że oczekiwana synergia, zyskowna działalność oraz rozwój stoczni przy tego typu rozwiązaniach organizacyjnych nie są możliwe. Są to więc wystarczające argumenty do podjęcia decyzji o rozdzieleniu stoczni, stwarzając warunki do efektywnej i rentownej działalności każdej z nich oraz systematycznego rozwoju w przyszłości.

Osobiście już prawie pięć lat temu widząc zagrożenie dla naszej stoczni, w styczniu 2016 roku jako akcjonariusz, wystąpiłem z pismem do Ministerstwa Skarbu Państwa z prośbą o podjęcie działań umożliwiających byłej MSR S.A. powrót do prowadzenia efektywnej i rentownej działalności oraz nie dopuszczenie do dalszej wyprzedaży majątku technicznego i produkcyjnego. Ponieważ występuje realne zagrożenie fizycznej likwidacji tak doskonale prosperującego do niedawna przedsiębiorstwa państwowego. W odpowiedzi Ministerstwo Skarbu Państwa wystąpiło w dniu 01.02.2016 roku z własnym pismem do organu sprawującego w tamtym czasie nadzór właścicielski nad MSR Gryfia, z kopią tego pisma do Rady Nadzorczej i do mnie, załączając również treść mojego pisma.

Stocznia w Świnoujściu budowana była na „piaskach” przez kilka pokoleń świnoujskich stoczniowców. Jest to firma o wysokim stopniu zawansowania technicznego i technologicznego, w której może pracować i realizować się zawodowo wielu mieszkańców Świnoujścia, z odpowiednim wykształceniem i kwalifikacjami. Nadszedł więc już czas, ażeby rozpocząć odbudowę tej zasłużonej dla miasta stoczni, jako samodzielnego podmiotu, bazując na tym co jeszcze z niej pozostało i co udało się uratować, w ciągu ostatnich ośmiu lat.

Autor: Józef Dubaniewicz” – czytamy na Facebook Grupy Morskiej

Let’s block ads! (Why?)

Źródło: iswinoujscie.pl