Tak było: Przed świętami w Świnoujściu gazu zawsze brakowało

iswinoujscie.pl • Piątek [25.12.2020, 15:16:40] • Świnoujście

Tak było: Przed świętami w Świnoujściu gazu zawsze brakowało

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Kiedy przyjechałem w 1950 roku do Świnoujścia, hitem było to, że można było wykąpać się w ciepłej wodzie podgrzanej piecem gazowym. Pokażę Wam dzisiaj starą gazownię w czasie rozbiórki i wysadzenie 30-metrowego komina.

W 1945 roku Świnoujście było najnowocześniejszym miastem powiatowym w Polsce. Miało kompleksową najnowszą infrastrukturę i morze zieleni z egzotycznymi roślinami. Było też uszkodzone molo, którego po rozbiórce nie ma od ponad 60 lat.

Tak było: Przed świętami w Świnoujściu gazu zawsze brakowało

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Po 1945 roku Polska administracja powoli przejmowała infrastrukturę miejską Świnoujścia. Świnoujście w tamtym okresie było najbardziej nowoczesnym turystyczno-portowym miastem. Była kompleksowa nowoczesna infrastruktura. Miasto miało kompleksową instalacje wody pitnej, kanalizacji i instalacji deszczowej. Energia elektryczna wysokiego napięcia rozprowadzona była w mieście kablami. Tylko na obrzeżach była instalacja naziemna.

Tak było: Przed świętami w Świnoujściu gazu zawsze brakowało

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Mieliśmy też najnowszą centralę telefoniczną połączoną kablami ziemnymi położonymi w kanałach telefonicznych pod chodnikami. Obok dawnego Hotelu Bałtyk była jedna z trzech, najnowsza centrala sieci dalekopisowej wysokiej częstotliwości. Były to najnowsze osiągnięcia tamtych czasów.

Tak było: Przed świętami w Świnoujściu gazu zawsze brakowało

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Radiolatarnia pomagała nawigować po Bałtyku i ułatwiała wejście do portu. Kurort i niemal całe miasto miało nowe drogi i chodniki. Były dwa szpitale i trzy nowe stacje kolejowe. Wcześniej do Berlina można było dojechać w dwie i pół godziny. No i była węglowa gazownia, do której barkami po Odrze dowożono węgiel.

Tak było: Przed świętami w Świnoujściu gazu zawsze brakowało

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Kiedy przyjechałem w 1950 roku do Świnoujścia, hitem było to, że można było wykąpać się w ciepłej wodzie podgrzanej piecem gazowym. Dopiero później dowiedziałem się, że po wojnie w wielu miejscach urządzenia techniczne obsługiwali Niemcy. Gazownia przez wiele lat zaopatrywała sąsiednie miasto w DDR Ahlbeck. W wodociągach niemiecka obsługa była aż do 1949 roku (do dzisiaj znam syna maszynisty z wodociągów, który teraz mieszka w Koserow na Wyspie Uznam). Miasto się rozbudowywało i gazu zawsze przed świętami brakowało. Ciśnienie spadało i dochodziło do zgaszenia płomienia w kuchenkach gazowych. Były przypadki śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla. Pod koniec lat 60-tych węglowa gazownia była modernizowana i rozbudowywana. Wybudowano drugi duży zbiornik gazowy. Od tej pory gazu już nie brakowało.

Tak było: Przed świętami w Świnoujściu gazu zawsze brakowało

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Ale przyszedł rok 1991. Wtedy zdecydowano o budowie nowego rurociągu przesyłowego wysokiego ciśnienia do Świnoujścia. Jeżeli mnie pamięć nie myli, to w 1992 roku po Świną i Kanałem Piastowskim niedaleko promów Kasibór przepchnięto rurociąg. Wkrótce do Świnoujścia i do przygranicznych miejscowości w Niemczech popłynął polski czysty gaz ziemny. W latach 1994 – 96 rozebrano dwa zbiorniki na gaz i dwa kominy. Pokażę Wam dzisiaj starą gazownię w czasie rozbiórki i wysadzenie niższego 30-metrowego komina. Tereny te są teraz zabudowywane, a w miejscu dużego zbiornika na gaz powstaje Komenda Policji.

Andrzej Ryfczyński

źródło: www.iswinoujscie.pl

Let’s block ads! (Why?)

Źródło: iswinoujscie.pl

Radio Świnoujście

FREE
VIEW