W 2018 roku prezydent Świnoujścia nawarzył piwa, którego nikt nie chce wypić

W 2018 roku prezydent Świnoujścia nawarzył piwa, którego nikt nie chce wypić
Jak to jest, że jeszcze w 2018 roku prezydent Świnoujścia podjął decyzję, że po otwarciu tunelu rezygnuje z państwowego dofinansowania do przepraw promowych, a teraz przekonuje parlamentarzystów do zmian w ustawie, aby utrzymać dotację? Skąd ta zmiana panie prezydencie? Czyżby jednak chciał pan z nami zostać na kolejną kadencję? Bo ktoś te problemy będzie musiał rozwiązać.

Podczas niedawnego spotkania z Zachodniopomorskim Zespołem Parlamentarnym prezydent Janusz Żmurkiewicz miał powiedzieć, że zadowoli go każda kwota, którą rząd dorzuci do dwóch bielików i jednego karsibora, które pozostaną po otwarciu tunelu. Według wstępnych rachunków roczne utrzymanie tych trzech promów ma kosztować 16 milionów złotych, a więc niemało. Obecnie osiem jednostek pływających w Żegludze Świnoujskiej kosztuje rocznie około 40 milionów, z czego rząd dokłada 25 milionów. Czy jeszcze w 2018 roku miasto było na tyle bogate, że nasz prezydent mógł zrezygnować z rządowej dotacji na przeprawy? Czy ta podjęta lekką ręką decyzja nie spowoduje kolejnych obciążeń dla gminnej kasy? Już teraz samorząd z własnej kasy sporo dokłada to edukacji, funkcjonowania szpitala, nie wspominając o Zakładzie Opieki Długoterminowej…

Aby dotacja mogła być przyznawana średni ruch na przeprawie promowej Warszów musiałby wynosić 2000 pojazdów na dobę, co jest raczej nie możliwe po otwarciu tunelu. Chyba, że mieszkańcy się poświęcą i zamiast przejeżdżać nowiusieńkim tunelem, to będą dalej przeprawiać się wysłużonymi bielikami. Prezydent Janusz Żmurkiewicz wnioskuje, aby uzależnić dofinansowanie od ilości pieszych i rowerzystów, którzy będą podróżować promami (średnio 3 tys. osób na dobę).

Czy pomogą parlamentarzyści? Można wątpić, bo na spotkanie w Żegludze nie stawił się ani jeden poseł, czy senator ze Zjednoczonej Prawicy… Czyli scenariusz może być prosty: rządzący przyjadą na otwarcie tunelu, przetną wstęgę, a potem będziemy musieli sobie poradzić sami. Pytanie tylko, gdzie znaleźć te 16 milionów?

źródło: www.iswinoujscie.pl