Świnoujście pamięta o tych, którzy nie wrócili z morza. Marynarskim Zaduszkom przewodniczył arcybiskup Wiesław Śmigiel, który od dwóch lat stoi na czele Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

Wiadomości
Radio Świnoujście · 2 min

Świnoujście pamięta o tych, którzy nie wrócili z morza. Marynarskim Zaduszkom przewodniczył arcybiskup Wiesław Śmigiel, który od dwóch lat stoi na czele Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

fot. iswinoujscie.pl

Tradycję wspominania ofiar morskich katastrof i wypadków, już ponad pół wieku temu zainicjowały wdowy po rybakach świnoujskiej „Odry”. Z czasem do rodzin ofiar „Cyranki” i „Czubatki” pogrążonych w odmętach Morza Północnego dołączały bliscy kolejnych wypadków. Tradycja zapalania zniczy na morskim brzegu zyskała także religijny wymiar za sprawą duszpasterstwa ludzi morza i klubom Stella Maris. To łacińskie określenie Matki Bożej jako „gwiazdy morza”, w naturalny niejako sposób uczyniło wspólnotę parafialną z ulicy Piastowskiej „gospodarzem i koordynatorem Gdy marynarskich Zaduszek w Świnoujściu. Tradycja ta po raz kolejny przyciągnęła 2 listopada do Świnoujścia arcybiskupa szczecińsko-kamieńskiego.

Listopadowe-morskie rozważania rozpoczęły się u nas 2-go listopada od wieczornej mszy świętej w kościele przy ulicy Piastowskiej i, już w trakcie tego nabożeństwa, czytania mszalne i homilia nawiązywały do szczególnego charakteru morskich wypominków. W pierwszych ławach zasiedli zaproszeni goście. Władze miasta reprezentował zastępca prezydentki Leszek Kucierski. Tuż obok zasiadł kontradmirał Artur Kołaczyński-dowódca 8 Flotylli Obrony Wybrzeża.

Świnoujście pamięta o tych, którzy nie wrócili z morza. Marynarskim Zaduszkom przewodniczył arcybiskup Wiesław Śmigiel, który od dwóch lat stoi na czele Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

fot. iswinoujscie.pl

Oprócz mieszkańców, w ławach świątyni zasiedli marynarze w mundurach. Świnoujski garnizon włączył się, jak co roku zresztą, w organizację morskich Zaduszek. Gdy kończyła się msza, przed kościołem na chętnych czekał już wojskowy autobus by sprawnie przewieźć chętnych na promenadę. Szpaler mundurowych czekał przy głównym wejściu na plażę by poprowadzić mieszkańców na brzeg Bałtyku. Najpierw jednak wchodzący gromadzili się wokół przenośnej sceny. Gdy na horyzoncie majaczyły światła statków, a okrętowy reflektor „szperacz” rzucał do brzegu snop światła, do uczestników po raz kolejny zwrócili się duchowni. Zaduszkową homilię wygłosił także proboszcz parafii Piotr Superlak.

Świnoujście pamięta o tych, którzy nie wrócili z morza. Marynarskim Zaduszkom przewodniczył arcybiskup Wiesław Śmigiel, który od dwóch lat stoi na czele Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

fot. iswinoujscie.pl

Na linii brzegu drogę do portu wskazywały tym razem płomienne flary. W tym czasie w piaskach plaży zapłonął imponujący krzyż ułożony przez mieszkańców. Światło pamięci zapalił również osobiście arcypasterz diecezji.

Świnoujście pamięta o tych, którzy nie wrócili z morza. Marynarskim Zaduszkom przewodniczył arcybiskup Wiesław Śmigiel, który od dwóch lat stoi na czele Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

fot. iswinoujscie.pl

W tłumie nie brakowało także osób, którym okrutne morze także zabrało najbliższych. Apel pamięci przywołał nazwy statków, które nie powróciły do macierzystych portów. Aura sprzyjała i wielu spośród uczestników tego zaduszkowego spotkania długo jeszcze pozostało wpatrując się w bezkres morskich odmętów z żalem ale i nadzieją, że dno śmierci nie jest dnem życia… .

Facebook

Źródło: iswinoujscie.pl