Niemcy zamykają sklepy w niedziele. Koniec „ratunkowych zakupów” za granicą?

Sąd w Meklemburgii-Pomorzu Przednim zdecydował – sklepy w nadmorskich kurortach, m.in. w Ahlbeck, Heringsdorf czy Bansin, nie będą mogły działać w niedziele tak jak dotychczas. To zmiana, która uderzy nie tylko w niemieckich przedsiębiorców, ale też w Polaków przyzwyczajonych do zakupów „po drugiej stronie”.

Wyrok Wyższy Sąd Administracyjny w Greifswaldzie oznacza koniec szerokich wyjątków od zakazu handlu w niedziele w całym regionie Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Do tej pory w wielu miejscowościach turystycznych sklepy – zwłaszcza spożywcze i z pamiątkami – mogły być otwarte także w niedzielę. Teraz sąd uznał, że takie przepisy naruszają konstytucyjną ochronę dni świątecznych.

Dla mieszkańców Świnoujścia i regionu to realna zmiana codziennych przyzwyczajeń. Przez lata niedzielne zakupy w niemieckich marketach, jak REWE, były prostym rozwiązaniem – szczególnie gdy w Polsce obowiązuje zakaz handlu. Wystarczyło kilka minut i można było zrobić podstawowe zakupy spożywcze, kupić coś na grilla czy „uratować” weekend, gdy czegoś zabrakło.

Teraz ta możliwość może zniknąć albo zostać mocno ograniczona.

Najbardziej odczują to jednak lokalne, nadmorskie biznesy – małe sklepy, butiki, punkty z pamiątkami czy sezonowe „geszefty”, które żyją z ruchu turystycznego właśnie w weekendy. To niedziela często generowała największy obrót.

Branża handlowa już alarmuje, że zakaz może przynieść odwrotny efekt – część klientów przeniesie zakupy do internetu, na platformy takie jak Amazon czy AliExpress. Zamiast lokalnych sklepów, skorzystają globalni giganci.

Sprawa ma też szerszy, przygraniczny wymiar. Tysiące mieszkańców regionu pracuje w Niemczech w hotelach, gastronomii, handlu. Polacy stanowią znaczną część obsługi w kurortach na Uznamie. Zarabiają w euro i często tam też wydają pieniądze. Niedzielne zakupy były naturalnym elementem tego systemu.

Dziś ten układ się zmienia.

Niemieckie władze zapowiadają, że będą szukać nowych rozwiązań prawnych, które pozwolą pogodzić przepisy z realiami turystycznego regionu. Niewykluczone są kolejne decyzje lub odwołania.

Jedno jest pewne dla wielu mieszkańców pogranicza kończy się wygodna „furtka”, z której korzystali przez lata.

źródło: www.iswinoujscie.pl

Źródło: iswinoujscie.pl