
Generatywna sztuczna inteligencja staje się dla studentów narzędziem wspierającym naukę. Coraz częściej wykorzystują ją nie tylko do wyszukiwania informacji i przygotowania prezentacji, ale też do tworzenia quizów, analizowania materiałów czy poszerzania wiedzy. To wymusza na uczelniach zmianę podejścia do oceny postępów w nauce, ale też do metod kształcenia. Eksperci wskazują, że umiejętność świadomego korzystania z AI będzie jedną z kluczowych kompetencji na rynku pracy.
– Sztuczna inteligencja na uczelni jest ogromnym wyzwaniem dla wykładowcy. Musimy sobie uświadomić, że stosowanie dotychczasowych narzędzi oceniania, czyli sprawdzania wiedzy, to trochę tak, jakby mierzyć czas zawodnikowi biegnącemu na 100 m, podczas gdy on jedzie na hulajnodze elektrycznej – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria dr Albert Tomaszewski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, dyrektor Centrum Inkubacji i Akceleracji Startupów.
Z badania Fundacji AICEE, przeprowadzonego na początku 2025 roku wśród ponad 3 tys. studentów i świeżo upieczonych absolwentów z sześciu krajów Europy Środkowo-Wschodniej, wynika, że 82 proc. respondentów aktywnie korzysta z narzędzi AI. 78 proc. spośród badanych stosuje je w nauce, głównie do wyszukiwania informacji, analizy danych i pisania prac.
– Musimy zaakceptować, że wiele zadań wykonuje się dziś zupełnie inaczej niż jeszcze dwa lata temu. Przygotowanie materiałów do prezentacji, uporządkowanie treści czy opracowanie grafiki trwa dziś godzinę, a nie kilka dni. Dlatego również sposób oceniania musi się zmienić. Moje podejście jest takie, że student dostaje więcej zadań do pracy, bo ja uwzględniam to, że on korzysta z tych narzędzi. Oczywiście nie wydaje mi się dobrą ścieżką to, żebyśmy dopuścili pracę ze sztuczną inteligencją bez żadnej kontroli – ocenia dyrektor Centrum Inkubacji i Akceleracji Startupów.
Jednocześnie 1/3 studentów oceniła, że ich uczelnia wspiera wykorzystanie AI, a tylko 5 proc. z nich oferuje poświęcone tej technologii kursy. Również – w opinii badanych – stosunek wykładowców do AI pozostaje ostrożny: 30 proc. studentów uważa, że ich profesorowie zachęcają do korzystania z narzędzi AI, podczas gdy 28 proc. dostrzega wręcz aktywne zniechęcanie. Młodsza kadra jest bardziej skłonna do używania AI niż starsza.
– Moim zdaniem rola uczelni cały czas jest taka, że absolwent dostaje swego rodzaju certyfikat, iż jest zdolny do krytycznego myślenia, samodzielnego stworzenia wypowiedzi, która ma sens, a jednocześnie potrafi sam pracować na źródłach. To jest główne wyzwanie, bo te narzędzia są coraz lepsze. Jeszcze dwa lata temu praca przygotowana za pomocą czata od razu rzucała się w oczy. Dziś trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby dostrzec, gdzie sztuczna inteligencja pomagała – mówi dr Albert Tomaszewski. – Czeka nas wyzwanie związane z tym, jak sztuczną inteligencję włączyć w ten proces, bo to jest rewolucja, ale to pytanie zadają sobie wszyscy na całym świecie.
Z cytowanego badania wynika, że polskie uczelnie są – obok rumuńskich – najbardziej otwarte na AI. Autorzy raportu podkreślają, że potrzebnych jest szereg zmian w podejściu uczelni. Ich zdaniem sztuczna inteligencja powinna znaleźć miejsce w procesie kształcenia, a wykładowcy powinni być szkoleni z tego, w jaki sposób narzędzia AI mogą wspierać rozwój krytycznego myślenia, analizy danych czy kreatywności. Kluczowe jest również włączenie AI do programów nauczania w takich obszarach jak zarządzanie, IT czy marketing, gdzie jej znaczenie już jest istotne.
Zdaniem eksperta uczelnie nie powinny konkurować ze sztuczną inteligencją, lecz uczyć jej świadomego wykorzystywania w procesie edukacji.
– Widzę, że moi studenci coraz częściej sięgają po algorytmy w sposób inteligentny. Nie jest tak, że po prostu wrzucają zadanie do czata i przeklejają odpowiedź. Przetwarzają materiały dydaktyczne, tworząc różnego rodzaju quizy, które później ich odpytują w ramach przygotowań do egzaminów. Potrafią też sięgnąć do dodatkowych źródeł i połączyć je z materiałami, które przygotowuję. To narzędzie już dziś, a przecież jesteśmy dopiero na początku tej drogi, służy do poszerzania horyzontów i szybkiego uzupełniania wiedzy – wskazuje dyrektor Centrum Inkubacji i Akceleracji Startupów.
Jak ocenia, tak samo może być na rynku pracy. Rozwój AI będzie zmierzał w kierunku wyspecjalizowanych narzędzi przygotowanych do wykonywania konkretnych zadań i wspierających pracowników w określonych rolach zawodowych.
– To nie będzie wyglądało tak, że wchodzę do ogólnego czata i pytam, od czego zacząć kampanię marketingową. Powstaną dedykowane narzędzia, które będą przygotowywać użytkownika do wykonywania konkretnych zadań w bardziej ustrukturyzowany sposób – ocenia dr Albert Tomaszewski.
W badaniu Fundacji AICEE respondenci wskazywali na potrzebę podnoszenia kompetencji w obszarze AI. Prawie 40 proc. młodych przyznało, że znajomość sztucznej inteligencji to już wymóg zawodowy. Raport „AI w MŚP w Polsce 2026”, opracowany przez Google’a na podstawie danych portalu Pracuj.pl, wskazuje, że w ubiegłym roku udział ogłoszeń zawierających odniesienia do AI wzrósł z 0,72 proc. do 1,34 proc., czyli o blisko 86 proc. W liczbach bezwzględnych to wzrost z 3,2 tys. do 5,7 tys. ofert pracy.
O potrzebie rozwijania kompetencji związanych ze sztuczną inteligencją świadczy także zainteresowanie programem „Umiejętności Jutra: AI”, realizowanym wspólnie przez SGH i Google’a. W jego trzeciej edycji wzięło udział 65 tys. osób. We wszystkich edycjach certyfikat uzyskało 92 tys. osób. Z badania przeprowadzonego po zakończeniu programu wynika, że 94,4 proc. uczestników zamierza wykorzystywać zdobyte umiejętności w pracy, a 87,5 proc. czuje się przygotowanych na zmiany związane z AI w swojej branży. Co więcej, ponad 96 proc. deklaruje pozytywne nastawienie do tej technologii.
– Wiele osób, które wcześniej nie miały kontaktu z AI, odczuwa pewien lęk. Kurs daje większą swobodę poruszania się po tych narzędziach, lepsze zrozumienie tego, co można z nimi zrobić i jak przekładają się na codzienną pracę. Takie efekty obserwujemy w każdej kolejnej edycji badań – podkreśla ekspert.
Badania SGH pokazują również, że użytkownicy generatywnej sztucznej inteligencji coraz częściej dostrzegają praktyczne korzyści z wykorzystywania tych narzędzi w codziennej pracy. Dotyczy to przede wszystkim przygotowywania treści, analizowania dokumentów oraz porządkowania informacji.
– W trzeciej edycji ciekawym wątkiem, który zaczął się wyłaniać, był element uwolnienia czasu, czyli że można wykonywać pracę szybciej, szczególnie w obszarze prac niewdzięcznych, przy obsłudze reklamacji czy planowaniu pracy. Osoby, które mają problem z organizacją zadań, mówią, że dzięki dużym modelom językowym łatwiej dzielą duże problemy na mniejsze części i stopniowo je rozwiązują – tłumaczy dyrektor Centrum Inkubacji i Akceleracji Startupów.
Kompetencje zdobywane na uczelniach będą miały coraz większe znaczenie dla pracodawców, którzy sami dopiero uczą się wykorzystywać AI. Według Eurostatu w 2025 roku AI wykorzystywało 20 proc. przedsiębiorstw w Unii Europejskiej zatrudniających co najmniej 10 pracowników. W Polsce odsetek ten wyniósł 8,4 proc., co nadal plasuje nas poniżej unijnej średniej. Jednocześnie, jak wskazuje raport „AI w MŚP w Polsce 2026”, sztuczna inteligencja w małych i średnich przedsiębiorstwach przechodzi z fazy rynkowego zainteresowania do codziennego, praktycznego wykorzystania.
– Jesteśmy dopiero na początku wdrażania tej technologii w gospodarce. Jeszcze nie ma wypracowanych stuprocentowych modeli. Im większa organizacja, tym jest to większe wyzwanie, w małych organizacjach to się po prostu dzieje oddolnie i to jest dobra metoda – wskazuje dr Albert Tomaszewski.
Źródło: Newseria.pl