
Europa traci udział w światowej gospodarce, a jednym z głównych powodów są niestabilne regulacje i wysokie ceny energii – wskazywano podczas Polsko-Francuskiego Forum Gospodarczego zorganizowanego przez Francusko-Polską Izbę Gospodarczą na EKG w Katowicach. Zdaniem uczestników debaty najmocniej cierpi na tym przemysł, który stanowi istotną część unijnej gospodarki. Bez przewidywalnych przepisów, inwestycji w energetykę i wsparcia innowacji UE może mieć trudności z utrzymaniem konkurencyjności na globalnym rynku.
– Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach odbył się panel w ramach Polsko-Francuskiego Forum Gospodarczego, podczas którego rozmawialiśmy o silnej Europie, o tym, jak budować jej konkurencyjność i wzmacniać jej pozycję na rynkach międzynarodowych – mówi agencji Newseria Joanna Czynsz-Piechowiak, prezes Grupy Saint-Gobain w Polsce i Ukrainie, wiceprezes Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej (CCIFP).
Jak wynika z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego, gospodarka Unii Europejskiej w 1992 roku odpowiadała za prawie 29 proc. światowego PKB, a w 2024 roku – za 17,5 proc. USA przegoniły UE w 2010 roku i ten stan utrzymuje się do dzisiaj.
O potrzebie wzmacniania konkurencyjności Europy na tle innych globalnych graczy mówi się od wielu miesięcy. Diagnozę stanowił raport opublikowany przez byłego szefa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego, który wskazał na szereg barier hamujących konkurencyjność Unii. Jedną z nich jest nadmierna regulacja. O tym także mówili uczestnicy debaty podczas Polsko-Francuskiego Forum Gospodarczego.
– Bardzo mocno wybrzmiała potrzeba tworzenia takich przepisów, które zanim wejdą w życie, będą mogły być przeliczone finansowo, żebyśmy znali ich wpływ na biznes – podkreśla Joanna Czynsz-Piechowiak.
W trakcie debaty Tadeusz Nowicki, wiceprzewodniczący Rady Głównej Konfederacji Lewiatan, potwierdził, że główną bolączką z punktu widzenia tworzenia prawa dla przedsiębiorców jest to, że nikt dzisiaj nie liczy skutków ekonomicznych danej regulacji przed jej wprowadzeniem. Jego zdaniem proponowane na forum unijnym czy krajowym przepisy powinny powstawać na podstawie dużo bardziej rzetelnych ocen ich konsekwencji.
– Mówiliśmy bardzo dużo o tym, że konieczna jest przewidywalność prawa. Dzisiaj przemysł najbardziej cierpi z tego powodu, że przepisy wchodzą w życie nagle, czasami bywają niespójne albo nie dotyczą najważniejszych dla biznesu kwestii. To sprawia, że przewidywalność ich wpływu jest dla nas bardzo trudna. A jeśli przemysł inwestuje, to nie na rok, dwa czy pięć lat, ale na 15, 20 lub więcej – mówi Joanna Czynsz-Piechowiak.
Uproszczenie przepisów prawa to cel przygotowywanych przez Komisję Europejską omnibusów, czyli propozycji zmniejszania obciążeń regulacyjnych w różnych dziedzinach gospodarki. W ubiegłym roku zaproponowano 10 takich pakietów dotyczących m.in. zrównoważonego rozwoju i raportowania niefinansowego, rolnictwa, rynku wewnętrznego, przepisów cyfrowych czy przemysłu obronnego. Przedstawiciele biznesu wskazują, że kluczowe jest nie tyle ograniczanie regulacji, ile zapewnienie ich spójności i przewidywalności.
– Bardzo mocno wybrzmiała też konieczność współpracy między biznesem a rządem, w szczególności Ministerstwem Rozwoju i Technologii. Tylko na tej linii przemysł jest w stanie przekazywać wszystkie trudności i wyzwania, z którymi obecnie staje twarzą w twarz. Z kolei ministerstwo może nam pomóc, przekazując te informacje dalej. Dzięki temu, że jest adwokatem naszego przemysłu w Unii Europejskiej, może zmieniać prawo – uważa ekspertka.
– W naszej opinii regulacje są ważne. Ich celem nie jest zamykanie drzwi naszego rynku, lecz to, aby wszyscy funkcjonowali na nim według tych samych zasad. Konkurenci są więc jak najbardziej mile widziani, ponieważ to właśnie konkurencja sprawia, że biznes staje się ciekawszy, zwiększa się potencjał wzrostu, pojawiają się nowe pomysły na rynku. To idealna sytuacja. Ale grajmy wszyscy według tych samych zasad – uważa Yann Barou, członek zarządu Grupy Somfy, wiceprezes ds. ekspansji na rynki wschodzące.
Unia Europejska od kilku lat reformuje najważniejsze przepisy handlowe, wśród nich te dotyczące m.in. ochrony przed wymuszaniem, bezpośrednich inwestycji zagranicznych, środków ochronnych czy też instrumentów ochrony handlu, w tym środków antydumpingowych. Projekty legislacyjne UE mają na celu ochronę europejskich producentów i przedsiębiorców przed negatywnymi skutkami nieuczciwych praktyk handlowych ze strony podmiotów spoza Unii.
– Nie opowiadamy się za światem, w którym bariery są nie do ruszenia i rozmawiamy wyłącznie między europejskimi graczami. Jesteśmy temu przeciwni. Jesteśmy za uczciwą konkurencją – uważa Yann Barou. – Wysokie wymagania wynikające z regulacji podnoszą standardy dla wszystkich i popychają nas do przodu, ale upewnijmy się, że nie ma „pasażerów na gapę”, czyli podmiotów z zewnątrz, które nie przestrzegają zasad, a następnie działają przy znacznie niższych kosztach, ponieważ nie musiały ponosić inwestycji. To jest nieuczciwa konkurencja.
Nierówności dotyczą m.in. zobowiązań dotyczących ograniczania emisji CO2, bardziej restrykcyjnych w UE niż u jej globalnych partnerów handlowych. To powoduje, że firmy w Unii inwestują w dostosowanie swojej produkcji do nowych unijnych wymogów, ponosząc jednak wyższe koszty i tracąc przy tym konkurencyjność. Michał Baranowski, wiceminister rozwoju i technologii, podczas debaty podkreślił, że polityka klimatyczna Unii Europejskiej nie może prowadzić do deindustrializacji i wymaga korekt. Wspomniał m.in. o planowanych zmianach w ETS czy mechanizmie CBAM.
– Napięcie polega na tym, jak połączyć korzystanie z atutów Europy, Francji i Polski, a mamy ich bardzo wiele, oraz jak łączyć siły, aby budować wspólnych czempionów zdolnych konkurować z silnymi światowymi rywalami – podkreśla Valéry Gaucherand, prezes zarządu L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie, prezes CCIFP.
Agnieszka Olszewska, prezeska Urzędu Zamówień Publicznych, podczas debaty podkreśliła znaczenie zamówień publicznych i kryteriów w nich zawartych w budowaniu przewag konkurencyjnych.
Żeby łączyć ambicje klimatyczne oraz zwiększanie siły i odporności unijnych firm, Komisja Europejska zaproponowała w ramach Kompasu konkurencyjności Pakt dla czystego przemysłu i akt w sprawie przyspieszenia rozwoju przemysłu. Przygotowane narzędzia mają pomóc producentom w przejściu na czystą produkcję i czyste technologie, pobudzić produkcję oraz wzmocnić wzrost gospodarczy UE. Ponadto KE przyjęła plan działania na rzecz przystępnych cen energii, który ma na celu m.in. przyspieszenie wprowadzania czystej energii i elektryfikacji czy też wydajniejsze wykorzystanie energii i zmniejszenie zależności od importowanych paliw kopalnych.
Przemysł w Unii Europejskiej stanowi 20 proc. jej gospodarki: zapewnia 35 mln miejsc pracy i odpowiada za 80 proc. unijnych towarów eksportowych.
– Inwestycje przemysłowe w Europie należy chronić, a warunki dla nich muszą być tworzone tak, aby produkcja pozostała w Europie. To znowu sprowadza się do kwestii konkurencyjności. Co jest potrzebne, aby utrzymać silne inwestycje przemysłowe w Europie? Jedną z istotnych kwestii są ceny energii oraz dostępność zielonej energii – wymienia Valéry Gaucherand.
– Przewidywalność prawa jest szalenie ważna, tak samo jak ceny i stabilność energii. Z całą pewnością potrzebujemy więc nowych inwestycji w infrastrukturę sieciową – mówi Joanna Czynsz-Piechowiak.
Zdaniem europosła Adama Jarubasa, uczestnika debaty, w kwestii transformacji energetycznej wysiłki zarówno UE, jak i państw członkowskich są niewystarczające. Jak podkreślił, docelowy miks energetyczny powinien się opierać na atomie, OZE i magazynach energii. Z danych Rady UE wynika, że w 2024 roku 48 proc. wyprodukowanej energii w Unii pochodziło ze źródeł odnawialnych. Paliwa kopalne odpowiadały za niemal 29 proc., a energia jądrowa – za ponad 23 proc.
– Stoimy dziś przed dwoma wyzwaniami. Pierwszym jest znalezienie alternatywnych źródeł energii, ponieważ aby napędzać nasz rozwój, potrzebujemy energii. To absolutna konieczność. Musimy jednak również inwestować środki w ograniczanie zużycia energii, aby podnosić swoją efektywność w tym obszarze – tłumaczy członek zarządu Grupy Somfy.
– Fundamentalną kwestią dla Europy jest dziś to, jak utrzymać konkurencyjność, opierając się na trendach, innowacjach, potencjale badawczym i rynku pracy z wykwalifikowanymi specjalistami, a jednocześnie zapewnić swobodę działania oraz rozsądną agendę upraszczania regulacji, która pozwala firmom rozwijać przedsiębiorczość – wyjaśnia prezes L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie.
Komisja Europejska w przyszłym budżecie na lata 2028–2034 chce przeznaczyć 451 mld euro na konkurencyjność i badania naukowe. Unijny program ramowy na rzecz badań naukowych Horyzont Europa o wartości 175 mld euro, ściśle powiązany z Europejskim Funduszem Konkurencyjności, ma być wciąż wykorzystywany do finansowania światowej klasy innowacji.
Polsko-Francuskie Forum Gospodarcze, zorganizowane przez Francusko-Polską Izbę Gospodarczą, odbyło się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Było okazją do rozmów o przyszłości relacji między Polską a Francją, lecz także o bardziej konkurencyjnej Unii Europejskiej. Debaty prowadzone w ramach wydarzenia gromadziły liderów biznesu, administracji, ekspertów oraz przedstawicieli świata innowacji.
Źródło: Newseria.pl
