Piotr Zelt zagrał w serialu składającym się z kilkuminutowych odcinków. Produkcja wystawia studentów aktorstwa na ekstremalną próbę

Piotr Zelt zagrał w serialu składającym się z kilkuminutowych odcinków. Produkcja wystawia studentów aktorstwa na ekstremalną próbę

Serial „KLUB” opowiada o grupie młodych ludzi, których nocna zabawa zamienia się w dramat zakładników i pokazuje, jak poprzez transmisje na żywo tragedia błyskawicznie może się stać internetowym spektaklem. Aktor podkreśla, że ta produkcja z udziałem studentów Warszawskiej Szkoły Filmowej zapowiada się nie tylko jako dynamiczny thriller, ale także komentarz do współczesności. Łączy nowatorską formułę jednominutowych odcinków z refleksją nad wpływem nowoczesnych technologii na społeczeństwo.

– Nie wiem, czy powinienem zdradzać za dużo fabuły, ale generalnie w klubie pojawia się grupa bardzo złych ludzi, którzy terroryzują wszystkich. Jest więc dużo przemocy i ekstremalnych sytuacji wynikających z tego. Cały wachlarz postaci, które są w tym klubie, jest poddany ogromnemu stresowi, co oczywiście daje asumpt do tego, żeby nasi studenci mieli świetne zadania aktorskie do wykonania, z których się wywiązują w mojej ocenie bardzo zadowalająco – mówi agencji Newseria Piotr Zelt.

Serial został pomyślany jako innowacyjna forma jednominutowych odcinków i jest pierwszym w historii Warszawskiej Szkoły Filmowej projektem, który zastępuje tradycyjny dyplom aktorski pełnoprawną, profesjonalną produkcją serialową.

– Nie jestem pewien, czy ten rygor będzie zachowany, czy może zdarzą się dwuipółminutowe albo trzyminutowe odcinki, ale generalnie jest to serial kręcony mastershotem. Każdy odcinek jest jednym ujęciem, na to będą nachodzić obrazy z boku, ale generalnie osiowo jest to jedno ujęcie. To bardzo ciekawy i wymagający format zarówno dla realizatorów, jak i aktorów – mówi.

W produkcji pojawia się między innymi wątek mediów społecznościowych i transmisji na żywo. Piotr Zelt zauważa, że łatwość i szybkość publikowania treści w sieci sprawiają, że internet staje się przestrzenią niosącą zarówno ogromne możliwości, jak i realne zagrożenia.

– Niektóre kraje już zaczynają z tym otwarcie walczyć, starając się nałożyć jakieś ograniczenia dla małoletnich, na przykład żeby nie mogli zakładać profili w mediach społecznościowych, więc te zagrożenia są absolutnie widoczne. Maciej Ślesicki, który zwykle na bieżąco odnosi się do rzeczywistości i do tego, co nas otacza, tym razem robi to samo – mówi.

W „KLUBIE” przemoc nie kończy się na miejscu zdarzenia. Zostaje błyskawicznie przeniesiona do internetu, gdzie może być obserwowana, komentowana i powielana przez tysiące odbiorców podsycających do nienawiści. Twórcy serialu pokazują, jak szybko zaciera się granica między realnym dramatem a internetowym widowiskiem.

– Pojawia się więc chociażby relacja na żywo. To, co się dzieje tu i teraz, jest transmitowane na cały świat, a jest to przemoc, jest też epatowanie złem za pośrednictwem mediów społecznościowych – mówi.

Ze względu na napięty grafik aktor na razie nie miał jeszcze czasu, by pojechać na wakacyjny wypoczynek, ale nie czuje zmęczenia, tylko cieszy się, że może brać udział w tym oryginalnym projekcie. Ten serial pokazuje, jak zmienia się podejście do kształcenia młodych aktorów. Zamiast tradycyjnego egzaminu dyplomowego studenci uczestniczą w profesjonalnej produkcji, zdobywając doświadczenie w warunkach zbliżonych do pracy na rynku.

– Na razie nie ma wakacji, jest praca. Z dużą radością zanurzyłem się w ten projekt Macieja Ślesickiego wraz z naszymi studentami. Jestem z nich dumny, kiedy patrzę, jak sobie radzą, jak się mierzą z niełatwą materią, z tym, co przyszło im tutaj zagrać. A są to bardzo trudne, wymagające rzeczy, więc serce rośnie. Cieszę się, że jesteśmy w stanie ich nauczyć fajnych rzeczy i tak dobrze im to wychodzi – dodaje Piotr Zelt.

Reżyserem, scenarzystą i producentem serialu jest Maciej Ślesicki. Na ekranie będzie można zobaczyć Adama Bobika i Piotra Zelta oraz studentów III roku aktorstwa nowych mediów, dla których „KLUB” jest projektem dyplomowym: Sonię Trzewikowską, Filipa Denickiego i Krzysztofa Adamskiego.

Źródło: Newseria.pl