Sprzedaż miejskich promów przesądzona. Świnoujście szykuje się do kolejnych trudnych decyzji

W Świnoujściu zapadła decyzja o sprzedaży części promów, które po uruchomieniu tunelu pod Świną przestały być miastu potrzebne w dotychczasowej skali. Po zakończeniu terminu składania ofert za Bielika III władze zapowiadają, że następną jednostką wystawioną na sprzedaż będzie Karsibór I.

Władze miasta i kierownictwo Zarządu Dróg Miejskich i Żeglugi nie zostawiają w tej sprawie większych złudzeń. Utrzymywanie całej dotychczasowej floty po otwarciu tunelu stało się – ich zdaniem – ekonomicznie nieuzasadnione. Dlatego rozpoczął się proces sprzedaży jednostek, które nie będą już potrzebne do obsługi przeprawy.

Prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska jasno wskazuje, że kierunek jest już wyznaczony.

„Nie stawiamy pytania: czy, tylko: za ile i kiedy” – mówi Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia.

14 kwietnia minął termin składania ofert za Bielika III. Jak wynika z przekazanych informacji, kolejnym promem, który zostanie wystawiony na sprzedaż, będzie Karsibór I.

ZDMiŻ podkreśla, że nie ma dziś realnej alternatywy dla takiego rozwiązania. Według miejskiej jednostki koszty utrzymywania całej floty i przeprowadzania niezbędnych remontów byłyby zbyt wysokie w stosunku do efektu, jaki można byłoby osiągnąć.

„Nakład środków, które armator musiałby wydać na remonty wszystkich siedmiu promów, byłby niewspółmierny do pożądanego efektu” – podkreśla Krzysztof Górkiewicz, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich i Żeglugi w Świnoujściu.

Docelowo, jak informuje ZDMiŻ, na wyspę mają kursować dwa zmodernizowane promy typu Bielik oraz dwa już wcześniej zmodernizowane promy typu Karsibór, przystosowane do przewozu materiałów niebezpiecznych.

Władze miasta przypominają również, że problem nadmiarowej floty powinien zostać rozwiązany wcześniej. Po oddaniu do użytku tunelu pod Świną utrzymywanie wszystkich jednostek i pełnych załóg przestało mieć ekonomiczne uzasadnienie. Dziś miasto musi mierzyć się z konsekwencjami tej sytuacji.

Szef ZDMiŻ przyznaje, że reorganizacja nie będzie łatwa, ale jest konieczna.

„Staramy się, aby wszystkie procesy związane z reorganizacją firmy przebiegły możliwie bezboleśnie, ale nie da się uniknąć trudnych decyzji” – przyznaje szef ZDMiŻ. – „By działać efektywnie, zmieniamy procedury i dokonujemy przeglądu zasobów w tym pracowników” – dodaje Górkiewicz.

W tle pojawiają się też pytania dotyczące stanu technicznego jednostek i przyczyn awarii, do jakich dochodziło w ostatnim czasie. W przekazanej informacji podkreślono, że Bielik II to jednostka wyeksploatowana, ale nadal spełniająca obowiązujące normy bezpieczeństwa, co mają potwierdzać dokumenty wydane przez odpowiednie instytucje.

Kierownictwo ZDMiŻ zwraca przy tym uwagę na jakość usług świadczonych przez firmy serwisujące promy. Jak zaznacza dyrektor, rozważane jest także zwrócenie się do odpowiednich instytucji państwa o pomoc w wyjaśnieniu incydentu z 25 marca tego roku, kiedy awaria Bielika II sparaliżowała przeprawę i spowodowała poważne utrudnienia, w tym konieczność uruchomienia autobusowej komunikacji zastępczej.

„Decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma” – zaznacza.

Cały proces reorganizacji ma również bardzo wyraźny wymiar finansowy. Po otwarciu tunelu obie przeprawy promowe stały się zadaniem własnym gminy, a miasto – jak podkreślono – nie otrzymuje od rządu subwencji na ich utrzymanie. To oznacza ogromne obciążenie dla budżetu samorządu, sięgające 60 milionów złotych rocznie. Same wynagrodzenia załogi jednego promu to około 800 tysięcy złotych rocznie.

W tej sytuacji restrukturyzacja ZDMiŻ i ograniczenie floty nie są już tylko wariantem rozważanym przez miasto, ale stają się koniecznością. Sprzedaż promów ma być jednym z kluczowych elementów dostosowania miejskiej spółki do nowych realiów po uruchomieniu tunelu.

Urząd Miasta Świnoujście / iswinoujscie.pl

Źródło: iswinoujscie.pl