
Aktorka zaznacza, że na planie filmu „Klarnet” w reżyserii Toli Jasionowskiej nie potrzebowała dublerki, bo sama nauczyła się grać na tym jakże wymagającym instrumencie. Pół roku intensywnych ćwiczeń przyniosło jednak rezultaty i mogła przed kamerami zaprezentować swoje muzyczne umiejętności. W tej produkcji Weronika Humaj wciela się w Łucję, która staje w obliczu rodzinnych tajemnic, odkrywa swoje żydowskie korzenie i musi się zmierzyć z prawdą o swoim pochodzeniu.
Weronika Humaj podkreśla, że chciała się nauczyć grać na klarnecie, bo miała poczucie, że jest to kluczowa kwestia w budowaniu postaci Łucji. Kiedy do filmu dołączyła Orkiestra Klezmerska Teatru Sejneńskiego, jej szef Wojciech Szroeder zaznaczył, że nie widzi innej możliwości i aktorka musi naprawdę grać na tym instrumencie.
– Pierwszą styczność z klarnetem miałam dwa lata przed rozpoczęciem zdjęć do tego filmu, potem przestałam ćwiczyć i około pół roku przed wejściem na plan miałam już regularne zajęcia ze świetnym nauczycielem Tomkiem Stawieckim. To było dla mnie bardzo ważne, bo on pochodził z orkiestry, więc mieliśmy intensywne lekcje i to był szalony czas. Jestem po szkole muzycznej, skończyłam fortepian i rytmikę, ale klarnet to jest zupełnie coś innego – mówi agencji Newseria Weronika Humaj.
Aktorka wspomina, że wcześniej nie miała do czynienia z instrumentami dętymi. Przyznaje też, że nauka gry na klarnecie była fascynującym doświadczeniem, ale nie brakowało momentów zwątpienia i frustracji.
– Klarnet jest trudnym instrumentem i to jest niesamowite, jak on jest połączony z ciałem. Myślę, że moja muzykalność pomagała mi w nauce, ale jednak wystarczyło, że w jakimś momencie byłam trochę sfrustrowana albo zestresowana i od razu dźwięk się zamykał. Jak wyćwiczysz ciało, to już masz w tym taką łatwość, ale na początku to było bardzo trudne i była to dla mnie duża lekcja pokory – mówi.
Po zakończeniu zdjęć do nowej produkcji aktorka odłożyła jednak klarnet na bok. Najpierw bowiem musiała wziąć głęboki oddech i odpocząć.
– Gdy kończę jakąś przygodę, to mam potrzebę odcięcia się, ale nie wykluczam, że kiedyś wrócę do tego instrumentu – mówi.
Mimo młodego wieku Weronika Humaj ma na swoim koncie wiele znaczących ról. Tę niezwykle utalentowaną i wszechstronną aktorkę można było oglądać między innymi w serialach „Stulecie winnych” TVP i „Niebo. Rok w piekle” HBO Max. Zagrała także w „Glorious Summer” w reżyserii Heleny Ganjalyan i Bartosza Szpaka. Występuje również w warszawskim Teatrze Garnizon Sztuki w spektaklu „Facet z papieru” w reżyserii Leny Frankiewicz.
Źródło: Newseria.pl
