Monika Richardson: Co roku na święta organizujemy zjazd rodzinny w pięknym dworku w Wielkopolsce. Do śniadania wielkanocnego siada 40 osób

Źródło: materiał na licencji: Newseria.pl
Monika Richardson: Co roku na święta organizujemy zjazd rodzinny w pięknym dworku w Wielkopolsce. Do śniadania wielkanocnego siada 40 osób

Była prezenterka podkreśla, że spędzanie świąt z(spacja)dala od domu to duży komfort. Wtedy bowiem zamiast robić wielkie zakupy i(spacja)stać godzinami w(spacja)kuchni, przygotowując tradycyjne menu, można naprawdę odpocząć i(spacja)nacieszyć się spotkaniem z(spacja)bliskimi. Monika Richardson z(spacja)ekscytacją czeka więc na wyjazd do Wielkopolski, gdzie od lat celebruje Wielkanoc w(spacja)dużym, rodzinnym gronie.

Właścicielka Richardson School zauważa, że święta to dla(spacja)niej odpoczynek od bieganiny i(spacja)codziennych obowiązków. W tym czasie stawia bowiem przede wszystkim na miłą, rodzinną atmosferę.

’ Co roku z(spacja)rodziną ze strony mojej mamy jeździmy na zjazd rodzinny w(spacja)Wielkopolsce. Takie miejsce wybraliśmy już prawie 15 lat temu, tam są potomkowie mojej śp. babci Ziuty i(spacja)jednej z(spacja)jej sióstr, więc jest w(spacja)kim wybierać. Moja mama ma pięćdziesięcioro dwoje kuzynów, no i(spacja)co roku jest tak, że do śniadania wielkanocnego siada około 40 osób. Mam nadzieję, że w(spacja)tym roku będzie tak samo. Jest w(spacja)tym coś głęboko wzruszającego i(spacja)ja to uwielbiam. Jest też sporo dzieci, więc jest z(spacja)kim organizować śmigusa dyngusa ’(spacja)mówi agencji Newseria Lifestyle Monika Richardson.

Była prezenterka podkreśla, że dzięki takiemu sposobowi spędzania Wielkanocy unika przedświątecznej gorączki. Jej zmartwieniem nie(spacja)są gruntowne porządki, duże zakupy i(spacja)lista tradycyjnych potraw. Nie traci też czasu w(spacja)kuchni.

’ Specjalnie wybraliśmy takie miejsce, to jest prywatny dworek, w(spacja)którym mamy pełną obsługę łącznie z(spacja)posiłkami. My kobiety nie(spacja)siedzimy więc w(spacja)kuchni z(spacja)wypiekami na twarzy, spocone i(spacja)nie męczymy się, żeby przygotować kolejne danie. I to też jest część uroku tego miejsca i(spacja)tego czasu, dlatego na tę Wielkanoc nie(spacja)będę niczego gotować. W ogóle nie(spacja)przygotowuję potraw wielkanocnych ’(spacja)mówi.

Zamiast krzątaniny w(spacja)kuchni Monika Richardson czerpie radość ze spotkania z(spacja)bliskimi. Jej zdaniem warto pielęgnować wielowiekowe wielkanocne zwyczaje, bo one scalają rodziny, często rozrzucone po całym świecie.

’ Nie gotujemy, tylko skupiamy się na czasie spędzanym wspólnie. Jedziemy więc do tej Wielkopolski na obiad w(spacja)Wielką Sobotę i(spacja)później bardzo aktywnie spędzamy czas: chodzimy na spacery, gramy w(spacja)siatkówkę, jeździmy na przejażdżki konne, kto ma psa, to bierze go ze sobą. Potem mamy śmigusa dyngusa ’(spacja)dodaje.