W skrócie
- Czytelniczka zgłasza problem z brakiem przejścia dla pieszych w rejonie Karsiborskiej i Nowokarsiborskiej.
- Spacer z dzieckiem wymagał nadłożenia drogi ze względu na niebezpieczną organizację ruchu.
- Proponuje wyznaczenie przejścia dla pieszych w pobliżu stacji paliw.

Zwykły spacer z wnuczką na górkę rekreacyjną zamienił się w wędrówkę między chodnikami, przejściami i ścieżką rowerową. Czytelniczka zwraca uwagę na organizację ruchu w rejonie ulic Karsiborskiej i Nowokarsiborskiej. Jej zdaniem brakuje tam bezpiecznego i przede wszystkim logicznego przejścia dla pieszych.
Pójść z dzieckiem na spacer. Niby nic prostszego. Tyle że czasami mapa chodników i przejść dla pieszych układa się zupełnie inaczej niż naturalna droga człowieka.
Z takim problemem spotkała się pani Wioleta Rybicka, która wybrała się z wnuczką na górkę rekreacyjną. Szły ulicą Karsiborską, wzdłuż ogrodzenia cmentarza. Problem pojawił się przy skrzyżowaniu z ulicą Nowokarsiborską.
Po drugiej stronie – cel spaceru. Ale jak się tam bezpiecznie dostać z dzieckiem?
Czytelniczka nie zdecydowała się na przechodzenie przez jezdnię w miejscu, w którym nie ma wyznaczonego przejścia. Jak opisuje, musiała więc nadłożyć drogi, dojść za Aldi, przejść przez ulicę Steyera, dostać się na drugą stronę Karsiborskiej, a następnie… cofnąć się w kierunku dojścia do górki.
Droga powrotna pokazała kolejny problem. Według relacji mieszkanki chodnik znajduje się tylko po jednej stronie, a następne przejście dla pieszych jest dopiero przed ulicą Grunwaldzką. Czytelniczka opisuje, że wraz z wnuczką zmuszona była iść ścieżką rowerową.
Przy dużym ruchu samochodów jadących w stronę tunelu i centrum trudno się dziwić, że babcia nie chciała ryzykować przechodzenia z dzieckiem przez ruchliwą ulicę poza przejściem.
Czy rzeczywiście pieszy musi w tym miejscu wykonywać taki drogowy slalom?
Czytelniczka proponuje proste rozwiązanie – rozważenie wyznaczenia przejścia dla pieszych w pobliżu skrzyżowania Karsiborskiej z Nowokarsiborską, na przykład w rejonie stacji paliw.
Poniżej publikujemy jej wiadomość w całości:
„Witam!
Wybrałam się dzisiaj z wnuczką na górkę rekreacyjną. Szłyśmy pieszo ulicą Karsiborską wzdłuż ogrodzenia cmentarza. Gdy doszliśmy do skrzyżowania z ulicą Nowokarsiborską byłam zaskoczona, że nie ma tam przejścia dla pieszych. Musiałyśmy dojść aż za sklep Aldi, przejść przez ulicę Steyera i dopiero na drugą stronę ulicy Karsiborskiej, po czym cofnąć się w stronę dojścia do górki. Wracając potem w kierunku ulicy Grunwaldzkiej zmuszone byłyśmy iść ścieżką rowerową, gdyż chodnik dla pieszych jest tylko po prawej stronie, a kolejne przejście dla pieszych jest dopiero przed ulicą Grunwaldzką. Z uwagi na ruch samochodów w kierunku tunelu i centrum nie chciałam z dzieckiem przebiegać przez ulicę.
Wydaje się konieczne zorganizowanie przejścia dla pieszych w pobliżu skrzyżowania ulic Karsiborskiej i Nowokarsiborskiej np. w pobliżu stacji benzynowej, gdyż aktualna organizacja ruchu w tym miejscu nie zapewnia bezpieczeństwa pieszym tym bardziej, gdy nie ma nawet chodnika po obu stronach ulicy.
Pozdrawiam
Wioleta”
To głos jednej mieszkanki, ale problem warto sprawdzić szerzej. Górka rekreacyjna jest miejscem, do którego idą również rodziny z dziećmi. Jeśli dojście do niej od strony Karsiborskiej wymaga nadkładania drogi albo prowadzi pieszego na drogę dla rowerów, warto zadać pytanie, czy obecna organizacja ruchu rzeczywiście odpowiada temu, jak mieszkańcy korzystają z tej części miasta.
źródło: www.iswinoujscie.pl
Źródło: iswinoujscie.pl